Dorotka i Michał
Strona główna Aktualności Galeria Czytelnia Materiały różne Kontakt
O życiu

... a może nie?

MÓJ KOCHANY MĄZ JAK TYSIĄCE W POLSCE MYŚLI ,ŻE MA SYNA .!!!!

A PRAWDA JEST TAKA ,ŻE OJCEM JEST KOLEGA Z PRACY .I może dobrze bo jest taki śliczny.

~EWA25, 08.12.2006 13:21

Prawdziwy wpis na forum onetu. Zaciekawił mnie tytuł. Zacząłem się zastanawiać czy jeżeli wpis jest rzeczywisty (nie jest żartem, ani prowokacją Onetu) to dlaczego ta osóbka napisała coś takiego.

Zauważyłem brak nacechować emocjonalnych tego wpisu. To raczej skłania mnie do twierdzenia że jest to tylko prowokacja.

Co może czuć taka osoba? Czy tak gorąco pragnie pozbyć się tego bagażu? Czy farsa jaką co dzień uprawia ją męczy? A może bawi?

Wszyscy dobrze wiemy, że jest to tragedia. To jest złamane życie. I myśle bardziej przez kłamstwo niż przez sam fakt zdrady małżeńskiej. Orwell pisał o zdradzie w kontekście kłamstwa/wewnętrznej zmiany decyzji. Ta osoba musi nie dość że być rozdarta to jeszcze niepewna swoich własnych zachowań w dniu jutrzejszym. W kontekście całośiowym. Nie wie kto będzie jej idloem jutro, a kogo będzie nienawidzić za 3 dni. Bo nie ma podstawy prawdy w swoim życiu.

łatwo mówić...

Rzekł do Niego Piłat: Cóż to jest prawda? To powiedziawszy wyszedł powtórnie do Żydów i rzekł do nich: Ja nie znajduję w Nim żadnej winy.
(Ew. Jana 18:38)

(misiu)



Prawda i wolność



Komentarze
Pjotrek: Nie filozuj :P

Nick:


    
© Dorotka i Michał Bielińscy