Dorotka i Michał
Strona główna Aktualności Galeria Czytelnia Materiały różne Kontakt

Dom na klifie
 Monika Szwaja

   W typowych romansach zawsze jest tak: Ona spotyka Jego (lub On Ją), potem się zakochują, coś im przeszkadza, ale w końcu odbywa się wesele i „żyją długo i szczęśliwie”. W „Domu na klifie” zawarcie małżeństwa jest potrzebne ze względów praktycznych: młoda kobieta chce założyć rodzinny dom dziecka, a do tego musi mieć męża. Kandydatem staje się sympatyczny prawie czterdziestolatek, z wykształcenia psycholog, który do tej pory nie uprawiał żadnego zawodu dłużej niż trzy lata. Poznajemy go jako dziennikarza szczecińskiej telewizji. Czy jest coś, co może połączyć tych dwoje? Czy małżeństwo zawarte w konkretnym celu, jak spółka handlowa, ma sens? Czy rodzinny dom dziecka Zosi i Adama w ogóle powstanie... i czy zdoła przetrwać? Bohaterowie „Domu na klifie” są fikcyjni, wydarzenia również, jednak powieść jest do pewnego stopnia osadzona w realiach - znane są (niestety) takie państwowe domy dziecka, znane (na szczęście) rodzinne domy założone przez wspaniałych ludzi, istnieje też miejsce, w którym stoi powieściowy dom - na urwistym brzegu Zalewu, na wyspie Wolin. 1 złotówkę od każdego sprzedanego egzemplarza przeznaczamy na Fundację Świętego Mikołaja. POMÓŻ RODZINNYM DOMOM DZIECKA
(2006)

OCENA DOROTKA
OCENA MICHAŁ

   A ja lubie styl, jakim jest ta ksiązka napisana. Może dlatego, że jestem kobietą.

W sposób lekki autorka pokazuje całkiem niemały problem, zwiazany z rodzinnymi domami dziecka. Warto przeczytac, i sprawdzić, które postaci z wczesniejszych i póżniejszych jej ksiażek pojawiają sie także tutaj.

   Nie lubie stylu w jakim pisała autorka. Jak dla jest zbyt kobiecy. Sam pomysł dobry. Nie jest to też książka oderwana od rzeczywistości. Prawdziwe problemy ludzkie, które mozna zbyt łatwo udawało sie rozwiązywać, ale sam fakt ich zaistnienia sprawia, że warto tę "kobiecą" książkę przeczytać.

    
© Dorotka i Michał Bielińscy